znowu jesień

Będąc już starszą panią nie mogę za diabła przestawić się na nowy sposób działania blog.pl,  może to jest wiarygodny pretekst, że tak rzadko tu zaglądam. Pół roku przerwy i sama nie wiem, co miałabym powiedzieć. Idzie jesień i nerwowo rozglądam się za lotami w ciepłe strony, za diabła nie przetrwam 8 miesięcy w mroku, gnoju i chłodzie, nie ma bata.
Ciągnę życie korporacyjne, choć perspektywa bliskiego końca spowodowała dużo zmian i nowe spojrzenie, dzięki czemu udało się przetrwać co większe burze w zdrowiu psychicznym. O zgrozo, korporacja mami i kusi, żebym jednak została, a ja nie wiem, nie wiem, nie wiem za diabła, co zrobić. A skoro pojawiły mi się takie wątpliwości, to już samo w sobie powinno mi dać do myślenia. Nie śpię po nocach, zegar bije, a ja widzę w głowie bijący zegar i czuję się totalnie sparaliżowana.

W chwilach, kiedy nie myślę o rozwodzie albo wyrafinowanym mordzie na losowo wybranym potomku, nie prztwarzam akurat masowo żywności, to w gruncie rzeczy żyję dość wygodnie i nudno, i pewnie to jest faktyczny powód mojej rzadkiej blogowej aktywności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>